Przejdź do głównej zawartości

Wychowanie dzieci a poczucie sensu w życiu

Nawet kiedy zostaliśmy "dobrze wychowani" nie gwarantuje nam to ani sukcesu, ani odnalezienia sensu w życiu. Wychowując swoje dzieci chcemy im zaszczepić nasze normy moralne, naszą wiarę, nasze wartości i przekonania na temat świata i ludzi, a często nawet nasze aspiracje i pragnienia. Młody człowiek dorastając zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, że to, co ma w głowie i w sercu, nie jest jego. Pojawia się sprzeciw, bunt, negacja tego, co nie jest w zgodzie z jego wewnętrznym kompasem. Brak świadomości o co właściwie chodzi, zarówno w nim jak i w najbliższych sprawia, że nie otrzymuje prowadzenia i nie odnajduje drogi do siebie.

WYCHOWANIE SIEBIE

Często dopiero w okolicy trzydziestki zdajemy sobie sprawę, że żyliśmy według cudzych oczekiwań i potrzeb, a nie własnych. Wtedy zaczynamy dorastać ponownie. Czasem narodziny dziecka stają się momentem, kiedy razem z nim wzrastamy i zastanawiając się nad tym, jak je wychować, zaczynamy sami wychowywać siebie.

Patrzymy na nasze życie wstecz i zdajemy sobie sprawę, że żyliśmy bezproduktywnie, ponieważ nie znaliśmy siebie. Praca, którą wykonujemy, nie jest naszą wymarzoną pracą, ani wybrana szkoła czy kierunek studiów nie był nasz. Na co dzień spędzamy czas na czynnościach, które w żaden sposób nie są dla nas twórcze i nie dają nam przestrzeni do naszej własnej kreacji. Czujemy, że nie wnosimy w życie żadnego wkładu i jest tak dopóty, dopóki nie odkryjemy ogromnego uroku i radości tworzenia.

TWORZENIE WŁASNEGO ŻYCIA

Jeśli o tym myślimy, zastanawiamy się nad tym i zagłębimy się w siebie, zdarza nam się chwilami dotknąć tej przestrzeni, w której czujemy, że sami tworzymy swoje życie. Jednak najczęściej jeszcze nie umiemy w niej pozostać na dłużej. Czasem to lęk każe nam zagłuszyć głos duszy i nawet nie wchodzić na ścieżkę, o której on mówi. Płacąc cenę poczucia beznadziejności i bezsensu, wolimy wybrać poczucie bezpieczeństwa, kompromisy, ustępstwa, byle tylko nie stanąć twarzą w twarz z własnym cudownym potencjałem i przeznaczeniem rozumianym jako to, do czego zostaliśmy powołani.

A nasz świat wewnętrzny czeka. Czeka na odkrycie i przyjęcie. Z początku, gdy sobie pozwolimy na zwyczajne bycie ze sobą, nie pędząc od jednej czynności do drugiej, możemy mieć wrażenie, że nie wiemy co ze sobą zrobić. Może się pojawiać niepokój, albo negatywne myśli, w tym oskarżanie się o bezczynność czy lenistwo. W tych momentach wytchnienia, zawieszenia możesz wreszcie zaobserwować bieganinę swojego umysłu i nieustanny jego słowotok. Uciszenie go trochę zajmie. Pomaga w tym patrzenie na chmury, kwiaty, przelatujące ptaki - bez komentowania, oceniania, bez aktywowania wewnętrznego monologu. Po prostu patrzenie i oddychanie.

ODPOCZYNEK I KONTEMPLACJA

Cieszenie się tym czasem i odpoczywanie, to najlepsze co możesz zrobić, nawet jeśli jest to 5 minut, które masz w ciągu dnia. Dziecko się bawi w piaskownicy - spójrz na niebo. Zasnęło? Kontempluj jego spokojną twarzyczkę. Poczuj spokój i radość przez chwilę pozostając bez ruchu. Nigdzie nie musisz się spieszyć. To Twoje życie, nikt nie narzuca Ci już niczego, oprócz Ciebie samej. To dobry moment, aby zdać sobie sprawę, że przecież "to ja decyduję o swoim życiu i o tym jakie ono będzie". To początek odnajdowania sensu w życiu.

Na tej drodze poszukiwania siebie i sensu dochodzisz do momentu, kiedy wiesz, że życie regułami społeczeństwa zniszczy Cię, ale wciąż nie umiesz przejść na drugą stronę. Często nie wiesz jeszcze gdzie ona się dokładnie znajduje i na czym miałaby polegać - trwasz przez jakiś czas w zawieszeniu. Społeczeństwo kusi nas nagrodami za życie w mindstreamie (nurcie umysłowym większości) i grozi konsekwencjami dla indywidualności. Najczęściej więc ludzie poddają się temu i godzą się ze swoim losem wybierając podążanie gotowymi drogami i wydeptanymi ścieżkami. Szkoła, praca, małżeństwo, dzieci, choroba, śmierć. Tak przecież żyją wszyscy.

WŁASNY ROZWÓJ

Nie musisz podążać tą drogą. Decydując się na lepsze poznanie siebie - czy to przez udział w warsztatach, coachingu, czy psychoterapii lub programach rozwojowych - decydujesz się na odnalezienie większego sensu w życiu i odkrycie własnego powołania. Decydujesz się na bardziej radosne, twórcze, spełnione życie. Wszelkie nauki rozwoju duchowego powstały właśnie dla tych, którzy doszli do rozdroża, do tego momentu zawieszenia, kiedy już nie chcą spełniać oczekiwań, potrzeb i życzeń innych, a jeszcze nie wiedzą dokładnie, jakie są ich własne.

Odkrywanie sensu w życiu poprowadzi Cię do większego zaufania do siebie, do własnego zdania na swój temat, większej świadomości potrzeb i pewności siebie. Wzrośnie Twoje poczucie własnej wartości - tak deficytowe i cenne dla każdego z nas - i tak cenione również w świecie. 

Medytacja i poznanie siebie, to właśnie bezpieczny sposób na przejście na drugą stronę. Ze świata społecznych oczekiwań, do świata, w którym my sami tworzymy własne życie. Jak wychowywać dzieci, aby im łatwiej było odnaleźć sens w życiu? To pytanie, które Wam stawiam i które musimy sobie stale zadawać. Pytanie, na które będziemy odpowiadali sobie w najbliższych artykułach.

Jak zwykle Wasze wnioski, pytania i komentarze są mile widziane :)

Komentarze