Przejdź do głównej zawartości

Świadomi rodzice i rozwój świadomości dzieci

Dzieci muszą wiedzieć, że są kochane. Świadomy rodzic potrafi do swojego dziecka mówić "kocham cię", nawet jeśli sam tego nigdy w dzieciństwie od swoich rodziców nie usłyszał. Na początku to może być trudne, ale uwierzcie mi, praktyka czyni mistrza. Przerobiłam to na własnym przykładzie i mogę Was zapewnić, że warto. Z czasem nie tylko staje się to coraz łatwiejsze, ale też coraz bardziej przyjemne. 

I dla wszystkich, którzy zastanawiają się, czy to jest naprawdę konieczne i czy to jest potrzebne, od razu odpowiadam: Tak, To Jest Potrzebne. Dla małego dziecka rodzice są całym światem i okazywanie przez nich miłości buduje jego poczucie własnej wartości lub jej brak. Słowa "kocham cię i martwię się o ciebie" powtarzane nastolatkowi, uświadamiają mu dlaczego rodzic chce wiedzieć gdzie, z kim i jak spędza czas, oraz o której godzinie wróci do domu.

Bardziej świadoma komunikacja z dzieckiem może być pierwszym krokiem w rozwoju świadomości i duchowości. Zarówno u rodziców jak i u dzieci. Słowa miłości kierowane do dziecka odbijają się echem w naszym własnym wnętrzu i sami doświadczamy wówczas większej miłości i akceptacji do siebie. Nigdy nie zdawaliście sobie sprawy, jak piękni jesteście, ponieważ tak naprawdę nigdy się sobie nie przyjrzeliście - mówi Ramtha, czyli Judy Zebra Knight, amerykańska nauczycielka duchowości i pisarka. Bardziej świadomy rodzic, to bardziej świadome dziecko.

MIŁOŚĆ I STRACH W WYCHOWANIU DZIECI

Często zamiast miłości, używamy w wychowaniu dzieci strachu. Pisałam kiedyś o tym, dlaczego groźby są nieskuteczne i jeśli nie znasz tego artykułu, możesz go przeczytać tutaj.  Zawsze trzymano was w ryzach i waszym nauczycielem był strach. Wiedza pozwoli wam uwolnić się od strachu, przestaniecie być niewolnikami życzeń innych ludzi i będziecie mogli żyć w wolności waszych własnych pragnień - kontynuuje Ramtha.

Jak inne byłoby nasze życie, gdyby naszym nauczycielem była miłość zamiast lęku? Często nie rozpoznajemy lęku, ponieważ przybiera bardzo różne formy. To on zamienia się w złość, gniew, poczucie winy lub wstyd. Jeśli nie potraficie jeszcze tego zobaczyć, możecie tego nauczyć się w tym kursie, gdzie rozbieram uczucia na części pierwsze na przykładzie złości i pokazuję, co się za nimi kryje. Wasza świadomość na temat emocji i samych siebie poszybuje w górę, niczym latawiec :)

Jakże piękna to myśl, że wiedza pozwala nam się uwolnić od strachu, przestajemy być niewolnikami życzeń innych ludzi i możemy żyć w wolności naszych własnych pragnień! Od razu nasuwa się pytanie, o jaką wiedzę chodzi? Zaraz potem  następne: jak zdobyć tą wiedzę? I jakie inne jeszcze pytania należy sobie zadać? Wyruszyłam na poszukiwanie odpowiedzi.

Podążanie tą drogą doprowadziło mnie do trzech rzeczy, które są najważniejsze do zrobienia, aby żyć bardziej spełnionym życiem i bardziej świadomie - i wcale nie chodzi o zbudowanie domu, posadzenie drzewa i spłodzenie syna :) Opowiem o tych trzech rzeczach na przykładzie prawdziwej historii.

TRZY ELEMENTY ŚWIADOMEGO ŻYCIA

Jakieś 25 lat temu, trafiła w moje ręce mała książeczka Prentice'a Mulforda pod tytułem "Przeciw śmierci". Byłam pod ogromnym wrażeniem jej treści. To był mój pierwszy kontakt z książką gdzie rozwój osobisty i duchowość szły ręka w rękę. Przesłanie tamtej książki dobrze oddaje jej krótki fragment: Kto obawia się odpowiedzialności i woli pewny kąt i pewne wynagrodzenie, zawsze zostanie mniej lub więcej maszyną, wydaną na łup innych. Bać się nieszczęścia, przewidywać przeszkody, rozmyślać o trudnościach - jest rzeczą wprost rujnującą i najpewniejszą drogą do nędzy. Treść niezwykle mnie poruszyła i obudziła coś we mnie, jednak najbardziej zapamiętałam historię jego życia.

ZATRZYMANIE SIĘ

Prentice urodził się w 1834 roku w Stanach. Piękne to były czasy i straszne, gdy każdy mógł - i robił co chce. Był żeglarzem, łowcą wielorybów, poszukiwaczem złota w Kalifornii, kaznodzieją, dziennikarzem. Był wydawcą gazety oraz korespondentem nowojorskiego pisma, z którym współpracował 6 lat, pisząc codziennie o "zdarzeniach dnia". Stany Zjednoczone mają wiele wad, ale w tym kraju podoba mi się to, że możesz być kim zechcesz.  

Potem zrezygnował, czuł się zmęczony codziennością, obserwowaniem rzeczy niewartych zapamiętania - gonitwy za pieniądzem, zbijania majątków bez względu na losy innych, zabójstw, włamań, wybuchów, samobójstw, kradzieży, bójek, gwałtów. Czyż nasze media nie serwują nam dziś tego samego? Dodać do tego trzeba wojny i epidemie. 

Prentice spakował swój niewielki dobytek do jednego tobołka i zaszył się w puszczy. Na moczarach New Jersey postawił sobie własnoręcznie zbudowany niewielki drewniany domek. Pustelnię, aby tam w samotności myśleć i pisać. Choć twierdził, że myśleć bezustannie podczas czuwania - zbyteczne. Jest to wyniszczające przyzwyczajenie, które sprowadza ten tylko skutek, że pewna grupa myśli powtarza się aż do wyczerpania. Uważam to za niezwykle trafne stwierdzenie! Czy zauważyliście, że tak funkcjonuje nasz mózg?

A jednak musiał tam nie tylko myśleć, lecz również zadawać sobie głębokie pytania, ponieważ owocem tej samotności stały się jego niezwykłe eseje i książki. Oprócz wspomnianej, jeszcze inne: Moc ducha, Moc życia, Niewykorzystane siły życia, Możliwe niemożliwego, czy Źródło twojej mocy. Jakie pytania sobie zadawał? Skąd czerpał swoją wiedzę będąc w odosobnieniu?

ZADANIE SOBIE WŁAŚCIWYCH PYTAŃ

Słowa zawarte w jego książkach wprawiają w stan zadumy. Zastanawiałam się, jakie pytania ja muszę sobie zadawać, aby odnaleźć takie prawdy w sobie? Zawsze zadziwiają mnie ludzie, którzy potrafią zajrzeć w siebie tak głęboko, że mają kontakt z uniwersalną prawdą. Jakie prawdy zawarł w swojej książce? Na przykład, że kto oczekuje nieszczęścia, prosi o to nieszczęście i otrzyma je. Że najbardziej zależni są ci, którzy myślą, że działają z własnej woli, którym przez tyranię nawet wiedza o ich zależności została zdjęta. Że wszystko co nas spotyka, jest skutkiem długo pielęgnowanego nastroju.

Możemy tam znaleźć jeszcze inne perełki, które warto wziąć sobie do serca. Jedna z nich zawsze ogromnie mnie wzruszała i tak właśnie postanowiłam wychowywać moje dzieci:
Nie ucz nigdy swojego dziecka, aby mało się ceniło. Ucz swe dziecko, by marzyło i oczekiwało tylko powodzenia. Jednak nie wszystkie jego myśli są tak łatwe do wdrożenia.

Wiele razy można sobie powtarzać powiedz tylko o jakiej rzeczy: ona musi się stać i zaraz powstanie tysiąc sił, by ją wykonać - dlatego też należy być rozważnym w życzeniach, ale jak to zrealizować?

 I jeszcze coś, czego Wam życzę: Niczego się nie obawiać i nic nie nazywać niemożliwym.

 Fascynacja z jaką czytałam tą książkę, skierowała moje zainteresowania ku duchowości. Tam odnalazłam najważniejsze pytanie, na które miałam różne odpowiedzi na różnych etapach mojego życia. Zrozumiałam, że to pytanie niejednokrotnie okazuje się zbyt trudne dla osoby początkującej. Chodzi o pytanie: Kim jestem? Zadawałam je sobie dawniej mnóstwo razy i dochodziłam do wniosku, że nic mądrego nie przychodzi mi do głowy. Często była tam w odpowiedzi tylko pustka. Milczenie. Bo umysł nie wie, jak odpowiedzieć na to pytanie, poza definiowaniem siebie w określonych rolach: kobieta, matka, poetka, człowiek, ja. Nie umiałam wówczas odpowiednio zinterpretować, a potem zrozumieć tej Ciszy...

Dlatego warto zacząć od pytań łatwiejszych, ale nie mniej ważnych. Na każdym etapie życia to najważniejsze pytanie może być inne. Czasem wcale nie trzeba pytań. Czasem wystarczy zatrzymać się na chwilę, a prawda sama się objawia. W chwili zatrzymania się, w teraźniejszości, jesteśmy w stanie odkryć i odczuć prawdziwych siebie. Niestety często nam to nie wystarcza. Musi być przecież coś więcej - myślimy.

SZCZERE ODPOWIEDZI

W coachingu istnieją trzy fenomenalne pytania, które bez względu na miejsce w jakim jesteś w życiu, nierzadko prowadzą do olśnienia. Na ten moment mogą to być trzy najważniejsze pytania w Twoim życiu:
1. Czego pragniesz?
2. Co Ci to da?
3. Czy to co robisz, w jakiś sposób przybliża Cię do tego?

Rzadko zadajemy sobie takie pytania, bo zazwyczaj nasze myśli krążą wokół przeszłości, przyszłości lub innych osób. Czasem z ciekawością, czasem z podejrzliwością zastanawiamy się: czego oni chcą, co chcą uzyskać, o co im chodzi. Teraz zapytaj o to siebie! :) Howard Thruman pięknie to nazywa: Nie pytaj czego świat potrzebuje. Zapytaj siebie, co sprawia, że żyjesz i rób to! 

Nawet jeśli dotąd nie udaliście się w podróż do wnętrza siebie, to teraz macie okazję. Możecie wyruszyć wraz ze mną, aby zacząć poznawać siebie lepiej niż kiedykolwiek. Wkrótce startuję z kanałem na You Tube, gdzie z zaproszonymi Gośćmi, mądrymi świadomymi kobietami-matkami (a może będą i ojcowie) będziemy rozmawiać o rozwoju świadomości u rodziców i dzieci, o tym czym dla nich jest duchowość, jak wpłynęła na ich życie i relacje z dziećmi, oraz jak rozmawiać z dziećmi o duchowości - i wiele innych ciekawych tematów. Zero indoktrynacji, zero cenzury.

Wszystkie koncepcje i poglądy moich Gości, bez względu na światopogląd i wyznanie, są szanowane i mają prawo się wyrazić. Jednak nie będziemy rozmawiać o religii, ale czymś głębszym, co na początku może wydawać się mniej uchwytnym, lecz jest nazwanym i istniejącym. Wzbogacającym nasze życie i otwierającym nas na większe szczęście, sens życia i poczucie spełnienia. Będziemy zadawać sobie wszelkie możliwe pytania i odpowiadać na nie. Również na te najważniejsze, których być może nigdy sobie jeszcze nie zadaliśmy. Do usłyszenia!

Proszę o Wasze refleksje, uwagi i pytania w komentarzach.

Komentarze