Przejdź do głównej zawartości

Świadome rodzicielstwo - Dlaczego atakujemy innych?


Wojna, która się wydarza na Ukrainie, każe nam się zastanowić nad ideą ataku - szczególnie w odniesieniu do świadomego wychowania dzieci. Zdarza nam się atakować słownie lub fizycznie nasze dzieci i partnerów i bywa, że jesteśmy lub czujemy się atakowani. Okres zamknięcia, stres, napięcie, przymusowe przebywanie ze sobą dłużej niż to konieczne, spowodowały wojny w naszych głowach, sercach, domach. A co jeśli wszystko się powtórzy?

Co się wydarzy, jeśli znowu przez jakiś czas zostaniemy zamknięci z rodziną? Co byście chcieli, aby było inaczej? Czego chcielibyście być świadomi jako rodzice? Jakie umiejętności chcielibyście posiadać? Jak chcielibyście się czuć i zachowywać tym razem? To wszystko zależy od nas samych.

Tak, to jak się czujemy, w istocie nie zależy od samej sytuacji, ale od tego jaki mamy do niej stosunek, co o niej myślimy - czyli od naszej interpretacji tego co się wydarza. Dlatego warto zastanowić się nad tym, co działo się w naszych relacjach i dlaczego? Jeśli było źle - jak możemy temu zapobiec? Czego musimy się nauczyć już teraz, by to co się wydarzyło, nie powtórzyło się więcej? Czy znamy skuteczne sposoby radzenia sobie z emocjami? Jak radzimy sobie ze złością? Bo to co było, pokazało nam, że nie potrafiliśmy inaczej - więc czego musimy się nauczyć?

KIM JESTEŚ VS KIM WIERZYSZ ŻE JESTEŚ

Największe znaczenie dla świadomego rodzicielstwa i pokoju w relacjach ma różnica pomiędzy tym kim jesteśmy, a tym w co wierzymy, że jesteśmy. Dlaczego? Ponieważ z tego bierze swój początek idea ataku. Jeżeli nie wierzymy, że jesteśmy duchem ubranym w ciało, a wierzymy, że jesteśmy ciałem jedynie wyposażonym w system operacyjny ego, to będziemy zachowywać się jak ego. Ta jedna różnica determinuje wszystko.

Po pierwsze pokój (w sercu, w umyśle, w relacjach i na świecie) to wróg ego, ponieważ ego staje się silne w sporze. I jeśli wierzysz, że powstał spór, zareagujesz brutalnie, gdyż do twego umysłu wkradła się idea niebezpieczeństwa. Idea ta sama w sobie jest odwołaniem się do ego*, ponieważ jego zadaniem jest walka o przetrwanie. W tym momencie uruchamiamy automatyczne reakcje, których możemy (i na ogól jesteśmy) nawet nieświadomi.

AUTOMATYCZNE NIEŚWIADOME REAKCJE

"Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem" - pisał Carl Gustaw Jung, szwajcarski psycholog, psychiatra i naukowiec. Dlatego nieuświadomione uczucia i myśli kierują na ogół naszym zachowaniem. Kierując naszym zachowaniem, właściwie decydują o naszym życiu. Czy to nie fatalne?

Nieuświadomione myśli i uczucia dotyczące kogoś lub czegoś stają się naszymi przekonaniami na ten tematCzęsto również nieświadomymi. Z tego powodu wielokrotnie zastanawiamy się, dlaczego w danej sytuacji postąpiliśmy w taki sposób - często wbrew sobie a nawet wbrew logice - zupełnie nie rozumiejąc tego. Kiedy się nad tym głębiej zastanowimy, czasem udaje nam się dostrzec powtarzający się wzór zachowań, którymi sabotujemy siebie, swoje dobro, zdrowie, relacje, szczęście i życiowy sukces...

PRAWDZIWA PRZYCZYNA ATAKU

Musimy też sobie uświadomić inną bardzo ważną rzecz: związek gniewu z atakiem jest oczywisty, lecz związek gniewu z lękiem, nie zawsze jest tak widoczny. Gniew najczęściej jest sposobem ukarania za wcześniej przeżyte niekomfortowe emocje, których podstawą zawsze jest lęk, obawa przed czymś. Rozwijam ten temat w kursie i jeśli chcielibyście to lepiej zrozumieć i zobaczyć na codziennych przykładach w relacjach z dziećmi, możecie zapisać się tutaj.

Gniew nie może wystąpić, dopóki nie uwierzysz, że cię zaatakowano, a twój kontratak jest uzasadniony i że nie ponosisz zań żadnej odpowiedzialności.* Mówimy wtedy: on mnie rozgniewał, jak on mnie zezłościł, sam się prosił, to jego wina - przerzucając odpowiedzialność za własne uczucia na drugą osobę, na przykład partnera lub dziecko. Gdy przyjmie się te przesłanki, wniosek, że ten ktoś zasługuje na atak, zamiast na miłość, jest nieunikniony.*

Zróbmy ćwiczenie i przyjrzyjmy się zatem jeszcze raz tym przesłankom, które skłaniają nas do ataku:

- że cię zaatakowano,
- że twój kontratak jest uzasadniony,
- że nie ponosisz za to odpowiedzialności.
Gdy w to uwierzymy, ułamek sekundy dzieli nas od wybuchu. Cały proces pozostaje poza naszą uwagą. Jak krok po kroku rozebrać złość i gniew, możesz dowiedzieć się na kursie radzenia sobie z trudnymi emocjami 
tutaj. Ratunkiem jest dla nas pamiętanie o tym, że jesteśmy odpowiedzialni za to w co wierzymy.

JAK PORADZIĆ SOBIE Z NERWAMI

Prawdopodobnie latami reagowaliśmy na czyjeś słowa i zachowanie tak, jakbyśmy byli atakowani, chociaż nie dochodziło do ataku - włącznie ze mną. Nie widzimy tego, że sami to sobie czynimy i projektujemy naszą interpretację czyichś słów i zachowań na drugą osobę. Projekcja oznacza gniew, gniew sprzyja napaści, a napaść wywołuje lęk.*

Nie widzimy, jak bardzo nasza złość jest związana z lękiem. Ego obawia się zniszczenia, a ta obawa wywołuje gniew. Uczymy nasze dzieci poprzez to, jak sami się zachowujemy. Atakując uczysz ataku. Do ataku popycha nas zawsze fałszywe uzasadnienie dla gniewu. Nie ma on prawdziwego uzasadnienia, ponieważ nasze dzieci zawsze zasługują na miłość.

W większości przypadków dzieci nie rozumieją, że postępują niewłaściwie i potrzebują przewodnika, a nie sędziego czy kata. W innych przypadkach naśladują swojego nauczyciela, czyli nas - i wówczas, to nauczyciel potrzebuje naprawy.  

 Atakujemy wierząc, że dzięki temu możemy dostać coś, czego chcemy.

Ze wszystkich powyższych powodów wynika jedno podstawowe przesłanie: poznaj siebie. To nasze najważniejsze zadanie w życiu i jego cel.

* Wszystkie fragmenty z tego artykułu napisane kursywą pochodzą z "Kursu Cudów".

Ps. Często ilość pracy zawodowej nie pozostawia mi czasu i siły na pisanie i publikowanie dla Was - stąd czasem tak długie przerwy. Czuję wtedy smutek, że nie mogę się dzielić z Wami - i radość życia ucieka ze mnie. Jeśli chcesz wesprzeć działalność Wychowacdziecko.pl, aby mogło powstać więcej takich treści, możesz to zrobić poprzez kupienie wirtualnej kawy tutaj: buycoffee.to/wychowacdziecko.pl

Komentarze