Przejdź do głównej zawartości

Świadome rodzicielstwo - Jak wychować szczęśliwe dziecko cz.2

 

To myśli są tym, co szczęśliwie układa człowiekowi życie, pisał Marek Aureliusz, jeden z najwybitniejszych i najlepiej wykształconych cesarzy Rzymu nazywany "Mądrym". I jest to najbardziej prawdziwa myśl na ten temat, jaką możesz znaleźć. Jak nauczyć dzieci myśleć w ten sposób, aby mogły wieść spełnione, szczęśliwe życie? Trzeba najpierw samemu tego się nauczyć - i dobra wiadomość jest taka, że każdy niezależnie od wieku może to zrobić - i nigdy nie jest za późno.

PRZYCZYNA CIERPIENIA

Niestety zazwyczaj nasz sposób myślenia działa w dokładnie odwrotny sposób. To przez nasze myśli jesteśmy niespokojni, zestresowani, zagniewani, smutni, zalęknieni, pełni złości lub poczucia winy. I daleko nam do szczęścia. Nie przychodzi nam do głowy, by poddać w wątpliwość myśli, przez które tak się czujemy i które doprowadzają nas do takiego stanu. Często wciąż te same.

Również myśli mogą sprawić, że będziemy czuli się spokojnie, radośnie, błogo, pełni nadziei, podekscytowani, kochający... Tak działają, taką mają moc. Niedocenioną, często niezauważoną. Ty je wybierasz. Ty możesz je zmienić. Jak chcesz się czuć?

"Podawanie w wątpliwość myśli, które wydają się prawdziwe - myśli, które mogą nawet być odbierane jako część naszej tożsamości - wymaga odwagi." STEPHEN MITCHELL

O poddawaniu w wątpliwość swoich myśli mówi również w swoich książkach Katie Byron. W "The Work" pokazuje sposób identyfikowania i kwestionowania myśli, które są przyczyną cierpienia. Również podczas sesji RTZ możesz wraz ze mną nauczyć się odnajdywać przekonania, które Ci nie służą i zastępować je nowymi, dzięki którym będziesz lepiej się czuć i bardziej spokojnie i radośnie żyć.

TRZY KROKI DO SZCZĘŚCIA

Czego rodzice najbardziej pragną dla swoich dzieci? Szczęścia! Mówi się "jaki ojciec, taki syn" - zatem jacy rodzice, takie dzieci. Psycholodzy powtarzają, że szczęśliwe dzieci to te, które są wychowywane przez szczęśliwych rodziców. Od czego zacząć zmianę myślenia w kierunku bardziej szczęśliwego życia? Najnowsze badania pokazują, że są trzy kroki i równocześnie są to trzy fundamenty, na których opiera się nasze szczęście.

KROK 1-szy DO WYCHOWANIA SZCZĘŚLIWEGO DZIECKA

Pierwszym krokiem w kierunku szczęścia jest zadanie sobie pytania: Czy moje myśli sprzyjają temu, na czym mi naprawdę zależy w życiu?

Jeśli nie, trzeba nacisnąć klawisz „reset”. Jeśli zaś nie uświadamiamy sobie własnych myśli, panoszą się one w naszym umyśle i zapuszczają tam korzenie. Nie czekają, aż je zaprosimy.  Tak w pięknych słowach mówi o tym Thich Nhat Hanh, mistrz zen, nominowany do Pokojowej Nagrody Nobla pisarz i poeta, jeden z najważniejszych czołowych nauczycieli buddyjskich znanych na całym świecie. Jego mała książeczka "Cud uważności" była pierwszą pozycją o medytacji, która wpadła w moje ręce jakieś 20 lat temu, i ze względu na jej piękno i subtelność czasem znów do niej wracam.

Wydaje się, że nasze szczęście, nasze dobre samopoczucie zależy od okoliczności, w jakich przychodzi nam żyć. Nie dostrzegamy, że żyjemy w błędnym kole, wywołanym przez irracjonalne interpretacje faktów prowadzące do konsekwencji w postaci naszych myśli i zachowań. Nie rozumiemy, że fakty same z siebie nie są ani dobre ani złe, niepokojące czy uspokajające.

Nie zdajemy sobie sprawy, że to nasze przekonania - i reakcje na nie - powodują, że fakty sprawiają wrażenie złych czy dobrych, wesołych czy smutnych. Oznacza to wprost, że nasze emocje (złość, lęk, smutek, przygnębienie albo radość czy nadzieja), czyli to jak się czujemy w każdym momencie, zależy od myśli jakie mamy na temat tego, co właśnie widzimy lub postrzegamy (zaobserwowaliśmy). 

KROK 2-gi DO WYCHOWANIA SZCZĘŚLIWEGO DZIECKA

Dlatego drugim krokiem do szczęścia jest... Zdanie sobie sprawy z tego, że negatywne odczucia oraz niekorzystne działania nie wynikają z faktów, ale z błędnych ich interpretacji. 

Istoty ludzkie niepokojone są nie przez rzeczy, ale przez własne spojrzenie, jakie na nie mają - pisał już Epiktet, starożytny filozof stoicki. Miał rację, bo można to sprawdzić doświadczalnie. To jak się czujemy, jest związane z postawą wobec świata (ludzi,rzeczy, okoliczności) a także wobec samych siebie. Zdaniem Epikteta wszystkie ludzkie stany mentalne są uzależnione od sądów na temat rzeczywistości.

Jeśli ktoś czegoś pragnie, to wydaje sąd, że dana rzecz jest dobra, a jeśli coś budzi strach, czy złość, to ten ktoś uznaje, że jest to złe. A więc nasze emocje są uwarunkowane przez przekonania na temat dobra i zła. Tym, co zdaniem Epikteta naprawdę niepokoi ludzi, nie są rzeczy, a raczej ich wyobrażenia o rzeczach. I to wyobrażenia (przekonania, sądy) sprawiają, że ludzie są nieszczęśliwi. Zatem zmiana tychże wyobrażeń, prowadzi do zmiany samopoczucia.

Nasze wyobrażenia na temat innych czy siebie sprawiają, że nierzadko żyjemy w (często nieświadomym) strachu i nienawiści do ludzi. Codzienność nas przytłacza - byle już minął ten dzień. Wkładamy tyle wysiłku, by nie angażować się w to, co nas otacza i jesteśmy tym tacy zmęczeni. Śmiejemy się ze strusia chowającego głowę w piasek, a każdego dnia robimy to samo.

Dlaczego tak jest? Ponieważ jesteśmy zamknięci na otaczającą nas rzeczywistość i wolimy żyć tym, co sobie na jej temat wyobrażamy. To jest nasza racja. I dopóki nie przyznamy się do tego sami przed sobą, nie będziemy w stanie głębiej poznać życia, świata, ludzi, a przede wszystkim samych siebie. Nie odnajdziemy też w życiu szczęścia i nie pokażemy naszym dzieciom na czym ono polega.

Małe dzieci bez przerwy pytają, a ich ulubione pytanie brzmi "Dlaczego?". Doprowadzają tym swoich rodziców do szaleństwa. Moja przyjaciółka w jednej z takich sytuacji stwierdziła: "Rodzice powinni otrzymywać darmowe wsparcie psychologiczne, z którego w każdej chwili będą mogli skorzystać, bo czasami za te pytania mam ochotę moje dziecko udusić" ;) Dzieci pragną wiedzieć. Dzieci chcą znać prawdę. I pod tym względem powinniśmy pozostać jak dzieci. Dlatego krok trzeci do szczęścia, to zadawanie sobie właściwych pytań.

KROK 3-ci DO WYCHOWANIA SZCZĘŚLIWEGO DZIECKA

"Dlaczego" i "po co" - to najważniejsze pytania, jakie stale powinniśmy sobie zadawać. Szukanie odpowiedzi na te pytania otwiera nam drogę do samopoznania. Nie zawsze jest nam łatwo znaleźć odpowiedź, ponieważ z początku nie potrafimy przeniknąć własnego umysłu. Nie obserwujemy, jakimi drogami chodzi i często nie znamy jego utartych nawet szlaków. Nie wiemy jakimi ścieżkami podążają nasze myśli. Nie poświęcamy temu czasu. Nie potrafimy łączyć uczuć z myślami. A kiedy zrobiliśmy coś, czego potem żałujemy, konstatujemy: "Nie wiem, dlaczego to zrobiłem".

Prawdziwy wróg znajduje się wewnątrz nas, nie na zewnątrz. Dzięki treningowi i wysiłkowi jesteśmy w stanie przejąć kontrolę nad naszym umysłem i zdyscyplinować go, a wówczas osiągniemy prawdziwy spokój - radzi Dalajlama i ja mu wierzę. Doświadczam tego. Jedną z form treningu, o którym mówi, jest oczywiście medytacja. Jest wiele rodzajów medytacji, a ich rezultatem jest większy spokój i odczuwanie radości nawet bez powodu, co przekłada się na bardziej szczęśliwe życie. O tym jak medytować, napiszę jeszcze. Tymczasem możesz bardzo szybko nauczyć się medytacji podczas sesji ze mną.

Zauważyliście z radością, że słońce świeci już pełną parą, niebo ma intensywnie błękitny kolor i jest naprawdę ciepło? Uwielbiam czerwiec, na dodatek ten miesiąc zaczyna się od Dnia Dziecka! :) I właśnie z tej okazji mam dla Was tylko w czerwcu 50% zniżki na Waszą pierwszą sesję jeden na jeden ze mną z hasłem Dzień Dziecka. Przejdź na stronę Sesje 1/1 (<-klik), postępuj wg instrukcji, wpłać 50% wartości sesji i dopisz w wiadomości "Dzień Dziecka". Dobrego czerwca! :)

Komentarze