Przejdź do głównej zawartości

Nie mów NIE

Po przeczytaniu wstępu oraz pierwszej części ta rada nie wyda Ci się już tak absurdalna. Dlaczego nie mówić NIE? Powód jest prosty. Zwykle nadużywamy tego słowa i tak się składa, że - niestety - słowem, które dziecko słyszy najczęściej jest słowo "nie".

Skoro słyszy, że Ty je mówisz tak ochoczo i z takim entuzjazmem, jak tylko zaczęło chodzić, dlaczego sobie miałoby odmawiać tej przyjemności, jak tylko nauczy się je wypowiadać? ;)

Dlaczego NIE odmawiać dziecku?

Dzieci uczą się przez naśladowanie dorosłych, dlatego częste mówienie “nie” do dziecka, powoduje, że zaczyna robić to samo. Dla dziecka najważniejsze jest nie to co mówisz, że powinno robić, ale to co robisz, jak się zachowujesz. Skoro wiesz, że dziecko uczy się przez naśladownictwo, warto wykorzystać tę wiedzę na jego temat. W jaki sposób?


Czego dziecku nie odmawiać?

Nie odmawiaj dziecku kontaktu. Bądź dostępna, kiedy dziecko do Ciebie przychodzi i za każdym razem zaspokajaj jego potrzebę bliskości. Tym samym zaspokajasz również potrzebę bezpieczeństwa, schronienia, a przy okazji możesz zauważyć w porę inne: pragnienia i głodu.

Czasem dziecko potrzebuje Ciebie na 5 minut, aby się upewnić, że jesteś blisko i darzysz je bezwarunkową miłością, jakiej potrzebuje do prawidłowego rozwoju i wzrostu psychiki oraz ciała.

Kiedy jesteś dla dziecka zawsze dostępna - gdy tego potrzebuje - wówczas ono jest bardziej spokojne i zrównoważone. Nie musisz się obawiać, że je w ten sposób rozpieścisz. Rozpieszczasz je, gdy nadskakujesz mu, narzucasz mu się z towarzystwem, jedzeniem, napojami, a ono jest zajęte czymś innym. Również wtedy, gdy pozwalasz na coś, na co w głębi ducha się nie zgadzasz.

Reaguj spokojnie na dziecięce "nie"

Twoje dziecko, dwulatek, orientuje się już, że jest odrębną osobą i może mieć własne zdanie. Używa słowa “nie” po to, aby podkreślić swoje niezależne bycie, a nie z przekory czy złośliwości. Zasada jest taka: im częściej mówisz swojemu dziecku “nie”, gdy sygnalizuje swoje potrzeby, tym częściej ono będzie używało tego słowa.

Ty i dziecko potrzebujecie równowagi 

Co Wam ją zapewni? Nie ignoruj dziecka, kiedy daje znać, że Cię potrzebuje, ale też nie stawiaj dziecka w centrum życia rodziny. Spokojnie zajmuj się swoimi sprawami. Będąc w domu gotuj, sprzątaj, a dziecko niech Ci towarzyszy w tym na tyle na ile jest gotowe. Jeśli chce Ci pomagać, daj mu podobne sprzęty. Po krótkiej chwili zapewne je porzuci i pójdzie do swojej zabawy.

Będzie odchodziło do swoich zabaw i wracało, kiedy zapragnie bliskości, przytulenia, kiedy się zmęczy, zgłodnieje lub skłoni go do tego inna potrzeba. Bądź na to przygotowana i chętna do współpracy z nim. Wychowasz wówczas chętne do współpracy dziecko.

Spraw by dom był bezpieczny

Nikt nie ma oczu z tyłu głowy. Nie ma sensu biegać za dzieckiem krok w krok i stale ograniczać jego kroków, bo to spowoduje złość i bunt. Ale dziecko zaakceptuje ograniczenia, które już istnieją, takie jak barierki i blokady.

Dlatego najważniejsze są odpowiednie zabezpieczenia.

  • Koniecznie zabezpiecz schody barierką. 
  • Szuflady i szafki, których dziecko nie powinno otwierać - blokadą. 
  • Zamontuj na gniazdkach klapki lub unieść odpowiednie zatyczki.
  • Usuń z zasięgu rąk dziecka niepożądane przedmioty, abyś nie musiała wołać co chwilę "nie". 
  • Zrób to również po to, abyś nie musiała za nim chodzić krok w krok, albo ograniczać ruchliwości dziecka. 
Podsumujmy

Niewłaściwe postępowanie, takie jak ograniczanie dostępu do siebie, do pokarmu, zaspokajanie potrzeb dziecka według zegarka, a nie jego sygnałów, pokazuje dziecku, że życie jest walką, ciągłym zmaganiem ze światem o zaspokojenie swoich potrzeb. Nie walcz z dzieckiem. Nie chcesz mieć w domu małego wojownika. Bądź łagodna.

A jakie Ty stosujesz skuteczne sposoby na bezpieczeństwo w domu? Które z tych wskazówek możesz wprowadzić od razu w życie? Co Ci się najbardziej podobało w tym artykule?

Komentarze

  1. ja zaczynam zawsze od "tak" :) kiedy moj 19-miesieczny synek chce zrobic cos czego nie moze/dostac to czego nie powinien/bawi sie tak jak nie wolno np uderzajac klockiem w szklane drzwi "tak, wezme Cie na rece jak skoncze /dana czynnosc/. tak, chcesz sie bawic moim telefonem /inna rzecz ktora sie nie powinien bawic/, ale to mamy telefon, Ty masz swoj tutaj /podaje jego zabawke/. Tak, lubisz halas jak uderzasz o szybe, chodz pouderzamy w inny klocek, w podloge, w stolik etc." slowa "nie" uzywam sporadycznie tylko w chwilach niebezpieczenstwa, jesli juz dojdzie do takiej sytuacji w sformulowaniu "nie wolno", i moze dlatego ze nie jest naduzywane, zawsze dziala. polecam zaczac od "tak" kiedy chcialoby sie naturalnie powiedziec "nie" i kreatywnie tak zbudowac zdanie, zeby dotrzec do tego samego rezultatu.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twój wpis!

Popularne posty z tego bloga

Rozwój emocjonalny dziecka - Ćwiczenia cz. 1 - Jak radzić sobie ze złością?

Ćwiczenie inteligencji emocjonalnej jest jak ruch na świeżym powietrzu - pożyteczne i zdrowe. Tak jak obiecałam, przygotowałam dla Ciebie kilka prostych ćwiczeń. Jedno z nich to zabawa z dzieckiem, ale może w niej wziąć udział cała rodzina. Dorosły człowiek zwykle bez trudu uświadamia sobie przyczyny złości - największą trudność sprawia mu zapanowanie nad sobą. Poniżej, w punkcie 1 znajdziesz baaardzo proste, sprawdzone i praktyczne wskazówki, jak radzić sobie z własną złością. Są tak proste, że większość osób znając te sposoby ignoruje je i lekceważy. Ja zachęcam do wypróbowania, bo wiem, że naprawdę działają.   W punkcie drugim umieściłam sposoby radzenia sobie ze złością dzieci. Tutaj najważniejsze jest przeprowadzenie pociechy krok po kroku przez burzę emocji. Zachęcam do korzystania z nich i na tej podstawie wypracowania własnych sposobów.  Punkt 3 zawiera ćwiczenie, które poprzez zabawę ma przede wszystkim dzieciom uświadomić, jak zmienia się wygląd, kiedy człowi

Jaki jest Twój zakres akceptacji?

Co sprawia, że jako rodzice mamy różne zakresy akceptacji? Na czym polegają główne różnice? Jakim jesteś rodzicem i czy zastanawiasz się skąd się bierze Twój zakres akceptacji? Dlaczego w zależności od dziecka zmienia się Twoja akceptacja? I czy można z tym coś zrobić? Trudno jest być przez cały czas akceptującym rodzicem dla dziecka, ponieważ jego zachowanie czasem wymaga skorygowania. Jednak czy zauważasz, że niektórzy ludzie mają tak, że nie podoba im się większość rzeczy, które robią ich dzieci? Czasem ich dzieci robią coś, co Tobie absolutnie nie przeszkadza i masz wrażenie, że właściwie nikomu by to nie przeszkadzało, a jednak ich matka lub ojciec stale zwraca im uwagę.  Różne zakresy akceptacji Ty sama możesz należeć do tej grupy rodziców, pytanie tylko, czy sobie to uświadamiasz. Są trzy grupy rodziców w zależności od zakresu akceptacji, jakim darzą swoje dzieci. Mały zakres akceptacji Jeśli należysz do wyżej opisanej grupy, to jesteś osobą o małym zakresie a

Na jakim stopniu drabiny gniewu jesteś?

Dr Ross Campbell w swojej książce "Sztuka akceptacji" opowiedział bardzo ciekawą historię, która być może ma miejsce w wielu domach: "Byłem kiedyś z wizytą u rodziny, w której ojciec miał ogromne poczucie humoru. Mówił coś bardzo zabawnego, ilekroć jego żona lub któreś z nastolatków poruszało trudny temat. W konsekwencji żadne z nich nie nauczyło się odpowiednio wyrażać swojego gniewu, lecz uciekali się do zachowań pasywno-agresywnych. Za każdym razem, gdy chłopiec był sfrustrowany lub znalazł się w sytuacji wywołującej gniew, skarżył się na silny ból głowy. Dziewczynka zaś dawała upust swojemu gniewowi w inny sposób. Oferowała matce pomoc np. w kuchni lub przy sprzątaniu, ale wykonywała te obowiązki tak beznadziejnie, że matka miała z tego powodu jeszcze więcej pracy." Pisząc o różnych umiejętnościach wychowawczych, często podkreślam jak ważny jest odpowiedni stosunek do złości i radzenie sobie z nią. Nie bez powodu, ponieważ doświadczenie pokazuje, że ma ona na