Przejdź do głównej zawartości

Zrozum buntownika

Dzisiaj kolejny krok z 12, które prowadzą do porozumienia z dzieckiem w wieku buntu dwulatka. Jeśli jeszcze nie wiesz o co chodzi, to podpowiem, że co tydzień publikuję jeden odcinek z kursu pt. "Bunt Dwulatka - 12 Małych Kroków Do Porozumienia z Dzieckiem". Jeśli interesuje Cię ten temat i nie chcesz czekać na następny artykuł i kolejne, możesz od razu otrzymać całość w formie bezpłatnego kursu e-mail na swoją skrzynkę mailową zapisując się w okienku pod artykułem TUTAJ.

Zatem teraz czas na 7 krok, który brzmi:

Zrozum potrzeby dziecka

Dziecko już w wieku 15 miesięcy potrafi na swój sposób poprosić o to czego chce, wydając dźwięki lub pokazując paluszkiem. Bywa uparte, namolne i wie jak zwrócić na siebie uwagę. Jeśli jego prośby traktujesz jak żądania i ostro się sprzeciwiasz, "wyhodujesz" małego buntownika. ;)

Dziecko w tym wieku potrafi całym ciałem wyrazić sprzeciw i odmowę. Będzie również demonstrowało to, czego się od Ciebie uczy - pozytywny lub negatywny stosunek do drugiej osoby. Dlatego tak ważna jest łagodność wobec dziecka i otwartość na jego potrzeby i prośby...


Równie istotne jest, aby to czego nie może otrzymać, było sygnalizowane w pogodny sposób. Małemu dziecku, gdy żąda czegoś, czego nie możesz mu dać, warto podsunąć coś zastępczego do zabawy. Często odbierze to jako naszą propozycję i zrozumie nasze intencje: "tamtego nie mogę ci dać, ale możesz się pobawić tym".

Posługuj się językiem ciała

Dziecko w tym wieku rozumie podstawowe słowa i zdania i zazwyczaj o wiele lepiej niż nam się zdaje, orientuje się w tym, co mówimy. Z powodów, o których pisałam wcześniej, pamiętaj, aby jak najrzadziej używać słowa “nie”. 

Mimo to, wciąż najbardziej czytelna jest dla niego komunikacja niewerbalna, czyli to, co w relacji jest przekazywane poza słowami. Zatem posługuj się częściej językiem ciała, aby dać dziecku do zrozumienia, że coś Ci nie odpowiada. Na przykład przeganiaj je jednoznacznie i pogodnie z miejsca, gdzie nie powinno się znajdować używając słów: "A co Ty tu robisz? Uciekaj mi stąd " - jak to robiły nasze babcie i co było bardzo skuteczne. 

Często się zdarza, że dziecko wyrywa się lub ucieka kiedy chcemy je ubrać. Przytrzymajmy je wówczas trochę bardziej stanowczo, ale bez cienia złości czy agresji. Nic nie mów, ale patrz uważnie w oczy, kiedy chcesz by stało chwilę spokojnie, np. podczas ubierania.

Słuchaj intuicji

Przyjęło się w literaturze, że w tym wieku nastroje dzieci są kiepskie, a złość wybucha często i gwałtownie. Jednak znam dość dużo dzieci, które w tym wieku są pogodne, radosne i spokojne. Wynika to nie tylko z temperamentu ale i z podejścia rodziców do wychowania, dbałości o potrzeby dzieci i zaspokajanie ich na żądanie od pierwszych dni życia. 

Nie jest to jednoznaczne z koncentrowaniem się wyłącznie na dziecku i spełnianiu każdej zachcianki. Polega jedynie na zrozumieniu na czym polegają potrzeby dzieci i ich zaspokajanie, oraz na właściwym stawianiu granic i pokazywaniu jasnych reguł (więcej możesz przeczyta c o tym tutaj).

Niekiedy Twoje przekazy rodzinne i wiedza książkowa mogą stać w sprzeczności z autentycznymi potrzebami dzieci. Wierzę całym sercem, że rodzice kierują się najlepszymi intencjami, jednak rozmijają się czasem z tym, co jest dla dziecka dobre. Dlatego tak ważne jest poza zdobywaniem wiedzy, obserwowanie dziecka i kierowanie się intuicją. A na to nigdy nie jest za późno.

Zrozum buntownika

Załóżmy, że chcesz zrozumieć swoje dziecko. Masz małego buntownika w domu, a jego złość choć wybucha gwałtownie i jest bardzo żywiołowo wyrażana, nie trwa długo. Te gwałtowne krótkotrwałe wybuchy złości pojawiają się zazwyczaj, gdy nie są respektowane potrzeby dziecka lub jest ono ograniczane w sposób, który zakłóca, hamuje jego rozwój. 

W naszej kulturze małe dzieci od urodzenia separuje się od rodziców: kładzie w łóżeczkach, umieszcza w osobnych pokojach, nie nosi blisko ciała, np. na rękach czy w chuście - co nie pozwala im zaspokajać podstawowej potrzeby bliskości i kontaktu

Dziecko pozbawione tej możliwości cierpi tak samo, jak z braku jedzenia. Staje się płaczliwe, rozdrażnione, wciąż domaga się zaspokojenia tej potrzeby. Wyjście jej na przeciw zaoszczędzi rodzicom wielu problemów, których jest przyczyną.

Zaspokajaj potrzeby

Nie bez powodu odmowa ze strony rodziców jest przyczyną wielkiej złości. Kolejny raz bark zaspokojenia potrzeby powoduje coraz większą frustrację. Maluch nauczony walczyć o swoje potrzeby wpada w furię, gdy coś dzieje się nie po jego myśli. 

Zaczyna się od ważnych rzeczy, jak niedobór kontaktu fizycznego, dotyku, a kończy na tak błahych jak te, gdy mama nie pozwala wchodzić na parapet, gdy rowerek utknie, gdy nie udaje się złapać piłki. 

Dziecko zamiast cieszyć się życiem, zaczyna walczyć. Bezsilność wobec zakazów czy praw fizyki zaczyna być przeżywana bardzo emocjonalnie. Dziecko może płakać (nawet bardzo długo), tupać, gryźć, rzucać się na podłogę, a nawet walić w nią głową.


Nam, dorosłym trudno jest zrozumieć, że zwykłe niepowodzenie można tak bardzo przeżywać, ale dla dziecka, którego potrzeby permanentnie są ignorowane (czego rodzice nie są świadomi powielając zwyczaje danej kultury, np. separując dziecko, które zamiast od pierwszych dni spać z mamą, rodzicami uczone jest pomimo płaczu spać osobno), są to kolejne zawody

Maluch przeżywa je tym bardziej, im bardziej czuje, że na wiele rzeczy nie może mieć wpływu, w tym na zaspokojenie sygnalizowanych potrzeb. Świat i relacje z rodzicami mogą wówczas stać się polem bitwy. Jak pomóc sobie i dziecku zobacz tutaj.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rozwój emocjonalny dziecka - Ćwiczenia cz. 1 - Jak radzić sobie ze złością?

Ćwiczenie inteligencji emocjonalnej jest jak ruch na świeżym powietrzu - pożyteczne i zdrowe. Tak jak obiecałam, przygotowałam dla Ciebie kilka prostych ćwiczeń. Jedno z nich to zabawa z dzieckiem, ale może w niej wziąć udział cała rodzina. Dorosły człowiek zwykle bez trudu uświadamia sobie przyczyny złości - największą trudność sprawia mu zapanowanie nad sobą. Poniżej, w punkcie 1 znajdziesz baaardzo proste, sprawdzone i praktyczne wskazówki, jak radzić sobie z własną złością. Są tak proste, że większość osób znając te sposoby ignoruje je i lekceważy. Ja zachęcam do wypróbowania, bo wiem, że naprawdę działają.   W punkcie drugim umieściłam sposoby radzenia sobie ze złością dzieci. Tutaj najważniejsze jest przeprowadzenie pociechy krok po kroku przez burzę emocji. Zachęcam do korzystania z nich i na tej podstawie wypracowania własnych sposobów.  Punkt 3 zawiera ćwiczenie, które poprzez zabawę ma przede wszystkim dzieciom uświadomić, jak zmienia się wygląd, kiedy człowi

Jaki jest Twój zakres akceptacji?

Co sprawia, że jako rodzice mamy różne zakresy akceptacji? Na czym polegają główne różnice? Jakim jesteś rodzicem i czy zastanawiasz się skąd się bierze Twój zakres akceptacji? Dlaczego w zależności od dziecka zmienia się Twoja akceptacja? I czy można z tym coś zrobić? Trudno jest być przez cały czas akceptującym rodzicem dla dziecka, ponieważ jego zachowanie czasem wymaga skorygowania. Jednak czy zauważasz, że niektórzy ludzie mają tak, że nie podoba im się większość rzeczy, które robią ich dzieci? Czasem ich dzieci robią coś, co Tobie absolutnie nie przeszkadza i masz wrażenie, że właściwie nikomu by to nie przeszkadzało, a jednak ich matka lub ojciec stale zwraca im uwagę.  Różne zakresy akceptacji Ty sama możesz należeć do tej grupy rodziców, pytanie tylko, czy sobie to uświadamiasz. Są trzy grupy rodziców w zależności od zakresu akceptacji, jakim darzą swoje dzieci. Mały zakres akceptacji Jeśli należysz do wyżej opisanej grupy, to jesteś osobą o małym zakresie a

Jakie są Konsekwencje Braku Akceptacji i Dlaczego To Jest Takie Ważne Dla Ciebie i Twojego Dziecka?

O tym w jaki sposób radzisz sobie z zachowaniem dzieci, ze sobą i z wieloma sprawami w życiu, w ogromnej mierze decyduje to, jak sobie radzisz z emocjami . O tym , jak sobie radzisz z emocjami, decyduje w głównej mierze akceptacja . Również zachowanie Twojego dziecka jest zależne od tego ile akceptacji otrzymuje od Ciebie, i od drugiego z rodziców. Pragniesz, aby Twoje dziecko było szczęśliwe, pewne siebie i później czuło się w życiu spełnione, ale czy dajesz mu niezbędną do tego akceptację? Konsekwencje braku akceptacji to niezgoda na siebie, poczucie wyobcowania, czasem skłócenie i bunt nie tylko przeciwko rodzicom, ale też przeciwko sobie i wszystkim innym. Czasami do tego stopnia, że dziecko bojkotuje swoje poczynania i dorastając marnuje życie na obwinianiu siebie i innych o wszystko, co wydarza się nie po jego myśli. Zamiast cieszyć się tym, co jest, doceniać zalety i dostrzegać swoje mocne strony, zaczyna przede wszystkim wstydzić się swoich braków, i dużo czasu i energii pośw