Przejdź do głównej zawartości

Bunt Dwulatka - Jak właściwie reagować na ataki złości?

"Bunt Dwulatka - 12 Małych Kroków Do Porozumienia z Dzieckiem" - dzisiaj już ósma z dwunastu części kursu. Jeśli interesuje Cię ten temat, to klik - zapisujesz się i już jesteś na kursie. Jest całkowicie bezpłatny i całkowicie dla wszystkich. Dzisiejszy temat jest związany z tym, jak właściwie reagować na ataki złości u 2 latka. Zatem będziemy się uczyć właściwie reagować.

Jak zwykle przygotowałam dla Was - nie dokładną receptę, bo w każdym przypadku można postąpić inaczej, ale - zestaw strategii w najważniejszych kwestiach. Jak reagować na ataki złości? Co zrobić, kiedy dziecko krzyczy, kopie, rzuca się na podłogę? Jak sobie poradzić z histerią maluszka?

Przejdźmy od razu do rzeczy. Przede wszystkim zadbaj o to, aby dziecko nie zrobiło sobie krzywdy. Najlepiej jednak zapobiec takiemu napadowi i w kryzysowym momencie warto nawet odwrócić uwagę pociechy, np. biorąc na ręce i pokazując coś ciekawego. Wbrew pozorom i prostocie to bardzo skuteczna taktyka. 

Jeśli jednak już do tego doszło, to zachowaj spokój. Krzyk i złość na dziecko nic nie dadzą, a mogą spowodować jeszcze większą rozpacz, którą nazywamy histerią dziecka. Zatem pierwsza i najważniejsza strategia, która pomoże w opanowaniu emocji dwulatka - to może być dziecko 1,5 roczne albo 2,5 letnie czy nawet 3 lub 4 latek - w każdym przypadku będzie skuteczna, to:


POZNAJ PRZYCZYNĘ ZŁOŚCI


Warto wiedzieć, że ataki złości przydarzają się dziecku głównie w wyniku odczuwanej bezsilności i jest to swego rodzaju krzyk rozpaczy. Twoja pociecha potrzebuje wtedy odczuć, że rozumiesz jej uczucia i że nie ukarzesz jej za ujawnianie emocji. 

Od początku dbaj, aby dziecko wyrażało uczucia w sposób, który nikomu nie szkodzi. Ale nie nauczy się tego, obserwując jak rodzice krzyczą na nie albo na siebie. Jeśli dochodzi do ataków histerii, kryje się zazwyczaj za nimi bardzo silna obawa, nieuświadomiony lęk, lub dziecko faktycznie bardzo mocno się przestraszyło i nie potrafi się uspokoić.

Twoim zadaniem jest wydedukować jaka jest przyczyna i nie jest to wcale takie trudne, jeśli jest się obecnym - nie tylko ciałem - od początku incydentu. Czasem kilka słów wyjaśnienia zmniejsza nasilenie ataku i teraz już tylko trzeba poczekać, aż dziecko się uspokoi. Czasem trzeba poczekać, aż się zmęczy i uspokoi, i wtedy wyjaśnić mu co się stało. 

Zanim przytulisz dziecko w takiej sytuacji, zawsze zapytaj czy tego chce, jeśli samo nie wyszło z taką propozycją. Na przykładach i za pomocą licznych ćwiczeń omawiam to w kursie "Rozumiem Twoją Złość".

WYPRACUJ WŁASNY SPOSÓB

W sytuacji, gdy dziecko próbuje coś wymusić i ma zwyczaj wpadania w szał, np. w sklepie, gdy spotyka się z odmową, pierwszym posunięciem bywa konieczność wyniesienia dziecka ze sklepu. Wyjątkowo przydatna okazuje się rada, aby nie koncentrować się nadmiernie na zachowaniu dziecka, ani tym bardziej "pocieszać go", rekompensować mu stratę, czy dla załagodzenia sytuacji pozwalać na to, czego nie chcesz. Błąd został popełniony wcześniej, teraz należy ochłonąć.

Warto nabrać dystansu i ani nie grozić dziecku, że się je zostawi, ani go nie atakować. Bądźmy obecni z boku i spokojnie poczekajmy, aż dziecko dojdzie ze sobą do ładu, albo weźmy dziecko pod pachę, wynieśmy ze sklepu i poczekajmy na zewnątrz aż się uspokoi. Jeśli to się zdarza często, odradzam zabieranie go ze sobą na zakupy, zanim nie nauczymy się jak zmienić to zachowanie. Yes, my :)

Kiedy podejdzie się przytulić, natychmiast bądźmy dla niego dostępni i zaoferujmy to, czego potrzebuje. Mam na myśli p o t r z e b u j e, nie chodzi o zachciankę ze sklepu ;) To pozwoli mu nabierać pewności, że zawsze może na Ciebie liczyć. Mimo, że jest nam wstyd wobec ludzi za jego wybuch, nie jest dobrym pomysłem piętnowanie publicznie dziecka za jego zachowanie.

Potem przeanalizujmy sobie w duchu całą sytuację sekwencja po sekwencji i poszukajmy zapalnika. Jest szansa, że nas olśni - ja to stosowałam z dużym powodzeniem. Nie ma sensu dociekać z dzieckiem, dlaczego się tak zachowało. Natomiast rozmowa z dzieckiem na jego poziomie, na ten temat, że "nie zachowujemy się w ten sposób" i dlaczego, powtarzana przynosi rezultaty.

Sprawdź czy podane przeze mnie sposoby działają na Twoje dziecko. Jeśli u Ciebie to się nie sprawdza, to poszukaj innego sposobu, bardziej dopasowanego do Ciebie i Twojego dziecka. Moja rada: czytaj, testuj, idź na kurs lub np. warsztaty umiejętności wychowawczych. Zajrzyj też do zakładki Akademia, bo może właśnie tam znajdziesz coś dla siebie.

ZACHOWAJ SPOKÓJ


Twój spokój w różnych trudnych sytuacjach i konstruktywne podejście uczy Twoje dziecko podobnej postawy. Podejrzewanie dziecka o złośliwość czy złe intencje to duży błąd. Celem dziecka jest tylko i wyłącznie zaspokojenie swoich potrzeb, takich ja jak: kontakt fizyczny, poczucie bezpieczeństwa, głód, pragnienie, sen, potrzeba zabawy, bliskości innych członków rodziny, itp. 

Dziecko w tym wieku nie ma potrzeby górowania nad Tobą, robienia Ci na złość, ani manipulowania Tobą w negatywnym sensie tego słowa.  O tyle “manipuluje“ otoczeniem i osobami w pobliżu, o ile mogą się one przydać do zaspokojenia potrzeb i jest to naturalne. To ten rodzaj manipulacji, który ma miejsce podczas manipulowania klockiem, aby go wepchnąć do odpowiadającego mu kształtem otworu. No bestia uczy się życia - nic więcej :)
 
Przypisywanie dziecku złych intencji ma szkodliwy i zgubny wpływ zarówno na dziecko, jak i naszą relację z nim oraz nasze mniemanie o nim (zakres akceptacji). Podobnie jak nadmierna obawa, że “coś mu się stanie”, która prowadzi do nadopiekuńczości i jest równie skuteczna w powodowaniu wybuchów złości - tym razem wynikających z kontrolowania i ograniczania dziecka.  

Człowiek jest istotą społeczną i dziecko w sposób naturalny chce postępować zgodnie z oczekiwaniami rodzica. Jeśli jest inaczej, najczęściej wynika to z niewłaściwej postawy rodzica, jego negatywnego nastawienia, braku opanowania lub nieumiejętnego zachowania. Jedną z ważniejszych rzeczy związanych z właściwym reagowaniem jest spodziewanie się po dziecku najlepszego. Podchodząc do dziecka w ten sposób otrzymamy najlepsze rezultaty. 

Proszę o Wasze uwagi, pytania i refleksje w komentarzach. 

Komentarze