Przejdź do głównej zawartości

Dziecko w przedszkolu cz.1


Początek roku przedszkolnego i szkolnego dla nas rodziców i dla naszych dzieci jest o wiele ważniejszy niż początek roku kalendarzowego. Przynajmniej dla mnie zawsze był. A dla Ciebie? 

Nigdy nie towarzyszyło mi tyle przygotowań do Sylwestra, co do rozpoczęcia roku szkolnego czy szykowania wyprawki dla moich dziewczynek, kiedy szły do przedszkola (teraz "wyprawkę" szykują sobie same). Do tego wchodziłam w nową rolę mamy, która ma dziecko w instytucji i musi się z tą instytucją dogadać

Mnóstwo nowych sytuacji dla mnie i dla dziecka a co za tym idzie mnóstwo stresu. Sami wówczas bardzo staramy się stanąć na wysokości zadania i oczekujemy, że nasze dzieci zrobią to samo. Tymczasem bardzo często spotyka nas przykra niespodzianka...


Z tych i kilku innych jeszcze powodów uważam, że wrzesień to trudny miesiąc dla rodziców. Zwłaszcza, kiedy trzeba pierwsze dziecko posłać pierwszy raz do przedszkola. Przy drugim jest jakoś łatwiej i często nasze drugie dziecko również łatwiej i szybciej się adaptuje. Wynika to z wielu rzeczy. Przede wszystkim może być związane z tym, jakie mamy przy kolejnym dziecku podejście do rodzicielstwa i do dziecka. Ale dzisiaj nie będę w to wnikała, napiszę o tym innym razem. A teraz będę pisała częściej, więc zaglądaj. :)

Po pierwsze rodzice zastanawiają się kiedy posłać dziecko do przedszkola. 


Jak uniknąć problemów z adaptacją? Co sprawia, że dzieci nie chcą chodzić do przedszkola? Dlaczego dzieci są "niegrzeczne" w przedszkolu? Ostatnio właśnie te pytania zadała mi jedna z mam. 

Wielu rodziców zastanawia się nad tym: Czy to już odpowiedni moment, aby zaprowadzić swoje dziecko do przedszkola? Dziś powszechne jest, że posyła się dzieci bardzo wcześnie. Z różnych względów. Czasem są to kwestie ekonomiczne, bo oboje rodzice musza pracować na utrzymanie rodziny. Innym razem potrzeba realizacji rodziców, bo do tego przecież też mają prawo... 

Opinie na temat wieku posyłania dziecka do przedszkola były przez pewien czas podzielone. Dawniej przeważał pogląd, że nie powinno się z tym za długo czekać, że bez przedszkola i innych dzieci nasz maluch stanie się odludkiem. Można dziś jeszcze przeczytać, że Twoje małe dziecko koniecznie powinno się bawić z jak największą ilością dzieci i mieć dużo kontaktów z rówieśnikami. A gdzie jest o to najłatwiej jak nie w przedszkolu? Tymczasem okazuje się, że poranne wstawanie, szykowanie się i wychodzenie do przedszkola bywa udręką. A wspomniana mama opisała mi taką sytuację:

"Kiedy mamy pójść do przedszkola, biegam za moim dzieckiem po całym mieszkaniu, żeby je ubrać. Mała buntuje się, opiera, wrzeszczy, a w końcu wpada w spazmatyczny szloch. Jak uda się przebrnąć wreszcie przez ten etap,  mówi nam, że ją bardzo boli brzuch. Oboje musimy iść do pracy, więc z bólem serca, ale zawozimy ją do przedszkola. A na miejscu..? Wchodzimy do przedszkola, a ona rzuca się do ucieczki. Jest tak za każdym prawie razem." 

Dlaczego tak się dzieje? 

Dlaczego dziecko niespełna trzyletnie nie chce chodzić do przedszkola, a już z czteroletnim rzadko są takie problemy? Co specjaliści mówią na ten temat?

Wartość wczesnej edukacji już od dawna jest kwestionowana przez specjalistów zajmujących się rozwojem dzieci. Tymczasem bardzo mocno utrwaliły się mity związane z tak zwaną wczesną socjalizacją i to one powodują niewłaściwe podejście do tego tematu. Mama i tata chcą jak najlepiej dla swojego dziecka i są skłonni pójść za tym głosem. Nie mogą się doczekać, kiedy maluch skończy trzy, a niekiedy nawet dwa i pół roku, żeby zaprowadzić go do przedszkola. 

Sądzą, że tam właśnie rozpocznie należytą edukację i socjalizację czyli naukę współżycia z innymi oraz przystosuje się do życia w społeczeństwie. Często wydaje się im, że dziecko traci na tym, że przebywa w domu z rodzicem czy opiekunem. A jakie są fakty? 

Jak radzą sobie tak małe dzieci w przedszkolu? 

Nie mówi się wystarczająco głośno o piorunującym wpływie grupy rówieśniczej na małe dziecko, którego system wartości nie jest jeszcze dobrze określony. Dziecko, w wieku 2,5 czy 3 lat, które nie nauczyło się jeszcze polegać na sobie samym, które nie czuje się do tego w przedszkolu prawdziwie chciane i potrzebne, czuje się bardzo niepewnie. 

Jeśli nie miało czasu na to, by ukształtować własną niezależność, szybko uczy się naśladować zachowanie rówieśników i przyjmuje ich stosunek do życia. Stąd się biorą najczęstsze problemy z zachowaniem dzieci w przedszkolu. Wkrótce ciąg dalszy. 

A jak to wygląda u Ciebie? Jakie masz doświadczenia z posyłaniem dziecka do przedszkola? Z zachowaniami swojej pociechy w przedszkolu?


Drugą część możesz przeczytać tutaj: Dziecko w przedszkolu cz.2

Komentarze

  1. Mysle ze sporo zalezy od charakteru dziecka. Nasza starsza poszla na 3 dni kiedy miala 3.5 latka, nie plakala ale przezywala inaczej.. nie byla zupelnie gotowa. Za to mlodsza poszla maja 2 latka i 2 miesiace ( na 2 dni) bo chciala, i swietnie sobie radzi. Mysle ze takze sporo zalezy od sytuacji finansowo/zyciowo/psychicznej rodzicow.. moga byc zmuszeni do powrotu do pracy nawet jesli tego nie chca.. coraz mniej ludzi moze liczyc na pomoc dziadkow ( dzisdkowie pracuja lub sa w innym kraju itd)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Dziękuję za Twój wpis!

Popularne posty z tego bloga

Na jakim stopniu drabiny gniewu jesteś?

Dr Ross Campbell w swojej książce "Sztuka akceptacji" opowiedział bardzo ciekawą historię, która być może ma miejsce w wielu domach: "Byłem kiedyś z wizytą u rodziny, w której ojciec miał ogromne poczucie humoru. Mówił coś bardzo zabawnego, ilekroć jego żona lub któreś z nastolatków poruszało trudny temat. W konsekwencji żadne z nich nie nauczyło się odpowiednio wyrażać swojego gniewu, lecz uciekali się do zachowań pasywno-agresywnych. Za każdym razem, gdy chłopiec był sfrustrowany lub znalazł się w sytuacji wywołującej gniew, skarżył się na silny ból głowy. Dziewczynka zaś dawała upust swojemu gniewowi w inny sposób. Oferowała matce pomoc np. w kuchni lub przy sprzątaniu, ale wykonywała te obowiązki tak beznadziejnie, że matka miała z tego powodu jeszcze więcej pracy."

Pisząc o różnych umiejętnościach wychowawczych, często podkreślam jak ważny jest odpowiedni stosunek do złości i radzenie sobie z nią. Nie bez powodu, ponieważ doświadczenie pokazuje, że ma ona na na…

17 Sposobów Na Odreagowanie Złości Na Dziecko

Temat złości jest bardzo trudnym tematem. Przede wszystkim ze względu na nasz stosunek do tego uczucia. Jest to w ogóle jedno z najtrudniejszych zagadnień spośród wszystkich, dotyczących relacji między rodzicami a dziećmi. Czy zastanawiasz się, dlaczego? Jaka jest Twoja opinia na ten temat? Uważasz, że złość jest dobra czy zła? Jak w sposób praktyczny rodzice mogą sobie poradzić ze swoją złością? Jak mogą odreagować złość, którą czują na dziecko? Moim zdaniem, temat jest tak trudny dla wielu rodziców dlatego, że nadal złość jest powszechnie potępianym uczuciem. Pokazują to również komentarze pozostawiane pod moimi postami. Dobry przykład stanowi taka wymiana spostrzeżeń:
"złość?? irytacja?? bardzo często!! właściwie to od kilku tygodni codziennie zmagam się z własnymi emocjami (idą 3 ząbki i mały jest okropny) - w krytycznym momencie najczęściej zostawiam synka w łóżeczku na parę minut i wychodzę do pokoju obok - muszę dać sobie czas na wyciszenie, dwa głębsze wdechy i powrót &…

Kiedy dziecko czuje się niekochane?

Jest dowiedzione, że na całe nasze życie najbardziej wpływa historia naszego dzieciństwa. Są wśród nas ludzie dorośli, którzy gdy się głębiej zaczną nad tym zastanawiać, dochodzą do wniosku, że nie czuli się kochanymi dziećmi. 
Co to znaczy być niekochanym dzieckiem? 
Takie dziecko nie czuje, że się je widzi i lubi takim, jakie jest. Ma poczucie, że trzeba pasować do oczekiwań rodziców i być takie, jak sobie rodzice wyobrażają, że być powinno. Inaczej mówiąc nie może być takie, jakie jest...