Przejdź do głównej zawartości

Jak być dobrym i mądrym rodzicem? cz.3

Jak nauczyć dziecko szacunku wobec innych? Jak nauczyć przyzwoitości? W jaki sposób jednocześnie dać mu prawo również do obrony własnych praw? To następne pytania, na które warto poszukać odpowiedzi. Czego do tego potrzebujesz? Na przykład cierpliwości. Chcesz być cierpliwą i wyrozumiałą mamą, cierpliwym i wyrozumiałym tatą... Ale szybko się denerwujesz. Zauważasz, że często zaczynasz krzyczeć, kiedy dziecko narozrabia. Starasz się, ale to niewiele daje. 

Chcesz to zmienić i nie bardzo wiesz jak. Testujesz i widzisz, że zaciskanie zębów i nabieranie głębszego oddechu Ci nie pomaga. Pojawia się w waszych relacjach wzajemna złość i... zapominasz o swoim celu.


Czas mija, dziecko rośnie, w chwilach zdenerwowania oboje krzyczycie na siebie. Coraz częściej sporne kwestie kończą się awanturą. Pojawia się rozgoryczenie i smutek… Albo jeszcze więcej złości… na dziecko. I złość na siebie. I jeszcze więcej złości i żalu dziecka do Ciebie.

Zaczynasz się zastanawiać:
- Jak to się stało? 
- Kiedy to wszystko się zaczęło? 
- I jak to zmienić? 
Dobra wiadomość jest taka, że możesz to zmienić w każdym momencie. Jeśli czytasz te słowa - możesz to zacząć zmieniać już teraz.

A więc weź teraz ten sam zeszyt lub kartkę, na której masz zapisane poprzednie odpowiedzi z części 1 i 2. Zapisz odpowiedzi na pytania:
1. Kiedy to wszystko się zaczęło?
2. Jak to się stało?
3. Co zostało powiedziane, zrobione inaczej niż bym sobie życzył, życzyła?  
4. Jak mogę to zmienić? Co mogę powiedzieć, zrobić inaczej?

Zadaj sobie te pytania. Przypomnij sobie okoliczności i uczucia, które towarzyszyły temu. Wyciągnij wnioski. Zapisz i jutro znów przeczytaj. Wkrótce ciąg dalszy. Możesz napisać, podzielić się, co myślisz na ten temat. Komentarze są jak zwykle mile widziane.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rozwój emocjonalny dziecka - Ćwiczenia cz. 1 - Jak radzić sobie ze złością?

Ćwiczenie inteligencji emocjonalnej jest jak ruch na świeżym powietrzu - pożyteczne i zdrowe. Tak jak obiecałam, przygotowałam dla Ciebie kilka prostych ćwiczeń. Jedno z nich to zabawa z dzieckiem, ale może w niej wziąć udział cała rodzina. Dorosły człowiek zwykle bez trudu uświadamia sobie przyczyny złości - największą trudność sprawia mu zapanowanie nad sobą. Poniżej, w punkcie 1 znajdziesz baaardzo proste, sprawdzone i praktyczne wskazówki, jak radzić sobie z własną złością. Są tak proste, że większość osób znając te sposoby ignoruje je i lekceważy. Ja zachęcam do wypróbowania, bo wiem, że naprawdę działają.   W punkcie drugim umieściłam sposoby radzenia sobie ze złością dzieci. Tutaj najważniejsze jest przeprowadzenie pociechy krok po kroku przez burzę emocji. Zachęcam do korzystania z nich i na tej podstawie wypracowania własnych sposobów.  Punkt 3 zawiera ćwiczenie, które poprzez zabawę ma przede wszystkim dzieciom uświadomić, jak zmienia się wygląd, kiedy człowi

Jaki jest Twój zakres akceptacji?

Co sprawia, że jako rodzice mamy różne zakresy akceptacji? Na czym polegają główne różnice? Jakim jesteś rodzicem i czy zastanawiasz się skąd się bierze Twój zakres akceptacji? Dlaczego w zależności od dziecka zmienia się Twoja akceptacja? I czy można z tym coś zrobić? Trudno jest być przez cały czas akceptującym rodzicem dla dziecka, ponieważ jego zachowanie czasem wymaga skorygowania. Jednak czy zauważasz, że niektórzy ludzie mają tak, że nie podoba im się większość rzeczy, które robią ich dzieci? Czasem ich dzieci robią coś, co Tobie absolutnie nie przeszkadza i masz wrażenie, że właściwie nikomu by to nie przeszkadzało, a jednak ich matka lub ojciec stale zwraca im uwagę.  Różne zakresy akceptacji Ty sama możesz należeć do tej grupy rodziców, pytanie tylko, czy sobie to uświadamiasz. Są trzy grupy rodziców w zależności od zakresu akceptacji, jakim darzą swoje dzieci. Mały zakres akceptacji Jeśli należysz do wyżej opisanej grupy, to jesteś osobą o małym zakresie a

Na jakim stopniu drabiny gniewu jesteś?

Dr Ross Campbell w swojej książce "Sztuka akceptacji" opowiedział bardzo ciekawą historię, która być może ma miejsce w wielu domach: "Byłem kiedyś z wizytą u rodziny, w której ojciec miał ogromne poczucie humoru. Mówił coś bardzo zabawnego, ilekroć jego żona lub któreś z nastolatków poruszało trudny temat. W konsekwencji żadne z nich nie nauczyło się odpowiednio wyrażać swojego gniewu, lecz uciekali się do zachowań pasywno-agresywnych. Za każdym razem, gdy chłopiec był sfrustrowany lub znalazł się w sytuacji wywołującej gniew, skarżył się na silny ból głowy. Dziewczynka zaś dawała upust swojemu gniewowi w inny sposób. Oferowała matce pomoc np. w kuchni lub przy sprzątaniu, ale wykonywała te obowiązki tak beznadziejnie, że matka miała z tego powodu jeszcze więcej pracy." Pisząc o różnych umiejętnościach wychowawczych, często podkreślam jak ważny jest odpowiedni stosunek do złości i radzenie sobie z nią. Nie bez powodu, ponieważ doświadczenie pokazuje, że ma ona na