Przejdź do głównej zawartości

Co jest najważniejsze w wychowaniu dziecka? cz 1

Zdania na ten temat są podzielone. Jedni rodzice mówią, że konsekwencja, inni, że cierpliwość, jeszcze inni, że wzajemny szacunek, a część rodziców mówi, że najważnijesza jest wspólna zabawa z dzieckiem.

Ja spojrzałam na to od innej strony i uważam, że najważnijesze w wychowaniu dziecka jest zadowolenie, radość, inaczej mówiąc szczęście rodzica i dziecka.

Wydaje się to czasem czymś abstrakcyjnym i wielu rodziców się zastanawia: Jak to osiągnąć?


Po pierwsze warto sobie uświadomić, że zasługujesz na to, aby być szczęśliwym. 

Zasługujesz na to, aby mieć cudowne dzieci i na to, aby być w swojej rodzinie autentycznie szczęśliwa, szczęśliwy. 

Chcesz wiedzieć jak rozmawiać z dzieckiem, jak go słuchać z empatią, jak mówić o uczuciach. Jak się z nim porozumieć niezależnie od jego wieku. 

Chcesz znać przepis na sukces w wychowaniu. Może nawet idziesz krok dalej i chcesz poznać najważniejsze błędy popełniane przez rodziców, aby ich nie powielać...

Największy błąd jest wtedy, kiedy myślisz, że aby być szczęśliwym, dobrym rodzicem, nie musisz się tego uczyć. Owszem, jest nieliczna grupa ludzi, która ma wrodzony talent do bycia rodzicem, tak jak są urodzeni pedagodzy, poeci, tancerze, biegacze, narciarze, i tak dalej. 

Takie talenty to bardzo rzadkie przypadki, a poza tym sam talent do sukcesu nie wystarczy. Bardzo często za zwycięstwem idzie duży wysiłek, nauka i ciężka praca.

Czy w dziedzinie wychowania może być inaczej? Mało prawdopodobne. Dlatego nigdy nie przestań... się uczyć. Ciąg dalszy nastąpi. Jestem bardzo ciekawa co dla Was jest najważnijesze w wcyhowaniu dziecka. Komentarze jak zwykle mile widziane. :)

Komentarze

  1. Wydaje mi się, że szacunek, odpowiadanie na potrzeby ( ale nie tylko dziecka, swoje też), a także praca nad soba (kto tego nie potrzebuje!), no i nie należy dać się nabrać na prefekcjonizm, a wyluzować, słuchać innych (nie zamykać się), ale przede wszystkim siebie. A szczęście w tekście wspomniane jest niezwykle ważne!

    OdpowiedzUsuń
  2. Cos w tym jest.. Gdy staramy sie patrzec oczami dziecka przypomina nam sie jaka frajde mielismy z tarzania sie w lisciach, lepienia pierogow czy zwyczajnie odczuwania wiatru na buzi.. Gdy przypominam sobie takie chwile stwarzam okazje by dziecko chlonelo ja jak ja kiedys.. Jakby nie istnial swiat. Przypominam sobie te chwile i jestem szczesliwa ze to Ja odkrylam ta magie przed moim dzieckiem i znow powracam razem z nia w swiat cieszenia sie drobnostkami. Stad plynie moje zadowolenie i moja nauka.. By dzien byl ciekawy jutro czesto zagladam do tego co bylo wczoraj tyle ze 26 lat temu. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba warto też podejść do tego iż dzieci są jakie.....są. Za wyjątkiem sytuacji gdy zagrażają sobie to inne sytuacje winno się traktować jako ich punkt widzenia. Na tyle świadomy ile doświadczenia życiowego za nimi. "Punkt widzenia J.Korczaka" moim skromnym zdaniem jest chyba do tego adekwatny - patrzenie na dziecko jak na "małego człowieka". Nie jak na człowieka którego mamy wychowywać, tylko człowieka dla którego mamy być partnerem by dążył do dorosłości. Ciężko zrozumieć pobudki dziecięce do różnych działań często według mnie irracjonalne i ciężko pohamować wskazywanie jedynie słusznej mojej drogi. Ale to własnie chyba sztuka, szanować małego człowieczka ;-)

      Usuń
  3. Przede wszystkim zrozumienie, jeśli rodzic rozumie potrzeby, smutki, radości, sukcesy i niepowodzenia dziecka, może lepiej je wspierać, a dziecku pomaga rozumienie tego, czego się od niego wymaga, dlaczego na coś się nie zgadza, itd, itp.
    Oczywiście zrozumienie może funkcjonować od momentu, kiedy dziecko osiągnie odpowiedni wiek.
    A oprócz tego: miłość, miłość, miłość! :)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Dziękuję za Twój wpis!

Popularne posty z tego bloga

Na jakim stopniu drabiny gniewu jesteś?

Dr Ross Campbell w swojej książce "Sztuka akceptacji" opowiedział bardzo ciekawą historię, która być może ma miejsce w wielu domach: "Byłem kiedyś z wizytą u rodziny, w której ojciec miał ogromne poczucie humoru. Mówił coś bardzo zabawnego, ilekroć jego żona lub któreś z nastolatków poruszało trudny temat. W konsekwencji żadne z nich nie nauczyło się odpowiednio wyrażać swojego gniewu, lecz uciekali się do zachowań pasywno-agresywnych. Za każdym razem, gdy chłopiec był sfrustrowany lub znalazł się w sytuacji wywołującej gniew, skarżył się na silny ból głowy. Dziewczynka zaś dawała upust swojemu gniewowi w inny sposób. Oferowała matce pomoc np. w kuchni lub przy sprzątaniu, ale wykonywała te obowiązki tak beznadziejnie, że matka miała z tego powodu jeszcze więcej pracy." Pisząc o różnych umiejętnościach wychowawczych, często podkreślam jak ważny jest odpowiedni stosunek do złości i radzenie sobie z nią. Nie bez powodu, ponieważ doświadczenie pokazuje, że ma ona na

Rozwój emocjonalny dziecka - Ćwiczenia cz. 1 - Jak radzić sobie ze złością?

Ćwiczenie inteligencji emocjonalnej jest jak ruch na świeżym powietrzu - pożyteczne i zdrowe. Tak jak obiecałam, przygotowałam dla Ciebie kilka prostych ćwiczeń. Jedno z nich to zabawa z dzieckiem, ale może w niej wziąć udział cała rodzina. Dorosły człowiek zwykle bez trudu uświadamia sobie przyczyny złości - największą trudność sprawia mu zapanowanie nad sobą. Poniżej, w punkcie 1 znajdziesz baaardzo proste, sprawdzone i praktyczne wskazówki, jak radzić sobie z własną złością. Są tak proste, że większość osób znając te sposoby ignoruje je i lekceważy. Ja zachęcam do wypróbowania, bo wiem, że naprawdę działają.   W punkcie drugim umieściłam sposoby radzenia sobie ze złością dzieci. Tutaj najważniejsze jest przeprowadzenie pociechy krok po kroku przez burzę emocji. Zachęcam do korzystania z nich i na tej podstawie wypracowania własnych sposobów.  Punkt 3 zawiera ćwiczenie, które poprzez zabawę ma przede wszystkim dzieciom uświadomić, jak zmienia się wygląd, kiedy człowi

17 Sposobów Na Odreagowanie Złości Na Dziecko

Temat złości jest bardzo trudnym tematem. Przede wszystkim ze względu na nasz stosunek do tego uczucia. Jest to w ogóle jedno z najtrudniejszych zagadnień spośród wszystkich, dotyczących relacji między rodzicami a dziećmi. Czy zastanawiasz się, dlaczego? Jaka jest Twoja opinia na ten temat? Uważasz, że złość jest dobra czy zła? Jak w sposób praktyczny rodzice mogą sobie poradzić ze swoją złością? Jak mogą odreagować złość, którą czują na dziecko?   Moim zdaniem, temat jest tak trudny dla wielu rodziców dlatego, że nadal złość jest powszechnie potępianym uczuciem. Pokazują to również komentarze pozostawiane pod moimi postami. Dobry przykład stanowi taka wymiana spostrzeżeń: " złość?? irytacja?? bardzo często!! właściwie to od kilku tygodni codziennie zmagam się z własnymi emocjami (idą 3 ząbki i mały jest okropny) - w krytycznym momencie najczęściej zostawiam synka w łóżeczku na parę minut i wychodzę do pokoju obok - muszę dać sobie czas na wyciszenie, dwa głębsze w