Przejdź do głównej zawartości

Jak być dobrym rodzicem 5 - Twoje mocne strony cz.1

To jest typowe podejście, które większość z nas wyniosła, jako skutek wychowania z domu lub ze szkoły. Rodzice na ogół mówili nam co robimy źle, co im się nie podoba, w czym musimy się poprawić.

Dużo rzadziej chwalili nas za zrobienie czegoś dobrze i równie rzadko mówili, co im się podoba, za co nas cenią i lubią albo że są z nas dumni.

Również w szkole na ogół nauczyciel na wywiadówce mówił o tym, w czym trzeba się podciągnąć i  kładł nacisk na przedmioty, z których mieliśmy słabe wyniki.

Teraz już nie jesteś w szkole, ani rodzice nie stoją Ci nad głową, a jednak nadal wciąż myślisz o tym, co jest Twoją słabością. Czas to zmienić. Dlaczego? Bo to Ci się zwyczajnie bardziej opłaca! Jak to zrobić?

Będziesz lepszym rodzicem, jeśli poćwiczysz coś, w czym i tak już jesteś dobry, dobra. Na dodatek nauka sprawi Ci większą przyjemność.

Dlatego zanim zaczniesz podciągać braki, skoncentruj się na tym, żeby pogłębić i powiększyć w sobie to coś, w czym już jesteś dobra!

Twoim celem nie jest być we wszystkim jako takim rodzicem. Twoim celem jest stać się świetnym rodzicem. Powiedz mi, że tego nie pragniesz? :)

To poczucie zapewni Ci tylko świadomość, że jesteś świetna w tym co robisz. A naprawdę dobrym, można być tylko w tym, co się lubi robić i co przychodzi z łatwością!

Wtedy nie tylko masz frajdę, ale też jesteś szczęśliwszą mamą, szczęśliwszym tatą. Kiedy robisz z dzieckiem coś, co sprawia Ci niekłamaną przyjemność, kiedy z nim w ten sposób spędzasz czas, kiedy o tym z nim rozmawiasz, albo o tym opowiadasz...

A dziecko będzie Cię za to uwielbiać! Co dalej? Przeczytasz TUTAJ

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rozwój emocjonalny dziecka - Ćwiczenia cz. 1 - Jak radzić sobie ze złością?

Ćwiczenie inteligencji emocjonalnej jest jak ruch na świeżym powietrzu - pożyteczne i zdrowe. Tak jak obiecałam, przygotowałam dla Ciebie kilka prostych ćwiczeń. Jedno z nich to zabawa z dzieckiem, ale może w niej wziąć udział cała rodzina. Dorosły człowiek zwykle bez trudu uświadamia sobie przyczyny złości - największą trudność sprawia mu zapanowanie nad sobą. Poniżej, w punkcie 1 znajdziesz baaardzo proste, sprawdzone i praktyczne wskazówki, jak radzić sobie z własną złością. Są tak proste, że większość osób znając te sposoby ignoruje je i lekceważy. Ja zachęcam do wypróbowania, bo wiem, że naprawdę działają.   W punkcie drugim umieściłam sposoby radzenia sobie ze złością dzieci. Tutaj najważniejsze jest przeprowadzenie pociechy krok po kroku przez burzę emocji. Zachęcam do korzystania z nich i na tej podstawie wypracowania własnych sposobów.  Punkt 3 zawiera ćwiczenie, które poprzez zabawę ma przede wszystkim dzieciom uświadomić, jak zmienia się wygląd, kiedy człowi

Jakie są Konsekwencje Braku Akceptacji i Dlaczego To Jest Takie Ważne Dla Ciebie i Twojego Dziecka?

O tym w jaki sposób radzisz sobie z zachowaniem dzieci, ze sobą i z wieloma sprawami w życiu, w ogromnej mierze decyduje to, jak sobie radzisz z emocjami . O tym , jak sobie radzisz z emocjami, decyduje w głównej mierze akceptacja . Również zachowanie Twojego dziecka jest zależne od tego ile akceptacji otrzymuje od Ciebie, i od drugiego z rodziców. Pragniesz, aby Twoje dziecko było szczęśliwe, pewne siebie i później czuło się w życiu spełnione, ale czy dajesz mu niezbędną do tego akceptację? Konsekwencje braku akceptacji to niezgoda na siebie, poczucie wyobcowania, czasem skłócenie i bunt nie tylko przeciwko rodzicom, ale też przeciwko sobie i wszystkim innym. Czasami do tego stopnia, że dziecko bojkotuje swoje poczynania i dorastając marnuje życie na obwinianiu siebie i innych o wszystko, co wydarza się nie po jego myśli. Zamiast cieszyć się tym, co jest, doceniać zalety i dostrzegać swoje mocne strony, zaczyna przede wszystkim wstydzić się swoich braków, i dużo czasu i energii pośw

Na jakim stopniu drabiny gniewu jesteś?

Dr Ross Campbell w swojej książce "Sztuka akceptacji" opowiedział bardzo ciekawą historię, która być może ma miejsce w wielu domach: "Byłem kiedyś z wizytą u rodziny, w której ojciec miał ogromne poczucie humoru. Mówił coś bardzo zabawnego, ilekroć jego żona lub któreś z nastolatków poruszało trudny temat. W konsekwencji żadne z nich nie nauczyło się odpowiednio wyrażać swojego gniewu, lecz uciekali się do zachowań pasywno-agresywnych. Za każdym razem, gdy chłopiec był sfrustrowany lub znalazł się w sytuacji wywołującej gniew, skarżył się na silny ból głowy. Dziewczynka zaś dawała upust swojemu gniewowi w inny sposób. Oferowała matce pomoc np. w kuchni lub przy sprzątaniu, ale wykonywała te obowiązki tak beznadziejnie, że matka miała z tego powodu jeszcze więcej pracy." Pisząc o różnych umiejętnościach wychowawczych, często podkreślam jak ważny jest odpowiedni stosunek do złości i radzenie sobie z nią. Nie bez powodu, ponieważ doświadczenie pokazuje, że ma ona na